Baletowa perełka: “Giselle” wyd. Mamania

Charlotte Gastaut to francuska ilustratorka. Absolwentka Diplômée de l’École Supérieure d’Art Graphique w Paryżu. Jej twórczość można zobaczyć w licznych magazynach dla kobiet oraz młodzieży. Regularnie ilustruje również książki dla dzieci.

Tytuł: Giselle
Wydawnictwo: Mamania
Liczba stron: 44
Okładka: Twarda
Rok wydania: 2018

Giselle – sztuka baletowa przeniesiona na karty książki.

Charlotte Gastaut zdecydowała się przenieść na papier jedną z piękniejszych opowieści baletowych. Giselle po raz pierwszy wystawiono w Paryżu w 1841 roku. Na podstawie libretta Theophile’a Gautiera oraz Jules’a Henri’ego Vernoy de Saint-Georges’a, autorka przenosi dzieci i młodzież w romantyczny świat młodej i pięknej Giselle, która dla miłości gotowa będzie poświęcić wszystko.
Giselle

Tańcząc, opowiadała o swoich uczuciach.Giselle

Młodziutka Giselle przez cały czas tańczy dla swojego ukochanego, Loys’a, chcąc w ten sposób okazywać mu swoją miłość. Pewnego dnia odkrywa, że jej ukochany przeznaczony jest innej kobiecie. Giselle umiera ze smutku i żalu, przemieniając się w willidę, zjawę, która postanawia chronić ukochanego przed innymi marami leśnymi…

Giselle, opowieść o wielkiej miłości w duchu klasycznego romantyzmu.

Właśnie o tej epoce warto z dzieckiem porozmawiać przed rozpoczęciem lektury. Romantyzm podzielił świat na to, co widzialne, materialne oraz na to, co niedostrzegalne dla oka, duchowe. Śmierć młodej bohaterki jest zaledwie początkiem opowieści. Historii wzruszającej, przepełnionej miłością i przede wszystkim poświęceniem.

Giselle jest bohaterką romantyczną, gotową zrezygnować z własnych pragnień dla ukochanego. Jej szczęściem jest bycie tylko blisko niego, nawet jeżeli nie jest to obecność fizyczna.

Giselle to książka piękna, wzruszająca, w której możemy poznać dwie wersje romantycznej historii. Pierwsza, która stanowi jednocześnie główną oś, to opowieść zaadaptowana na potrzebę małych czytelników oraz młodzieży. Zawarta jest ona w kilku zdaniach, gdyż tutaj nie słowa, a obraz odgrywa główną rolę.

Na samym końcu otrzymujemy skondensowaną opowieść baletową, która w skrócie przedstawia całą historię tak, jak możemy ją oglądać na deskach teatru.

Giselle

Giselle

Wydanie kolekcjonerskie, które ożywa.

Nie mogłabym prosić o więcej niż połączenie gęstych, skondensowanych na jednej stronie odcieni ciemnej zieleni, złota i brązów w połączeniu z koronkowymi wycięciami na kartonowych stronach. Charlotte Gastaut opowiada tym wydaniem historię magiczną. Giselle ożywa na stronach poruszając się w prawdziwym tańcu.

Wykrojenia zastosowane w tej książce są doskonałym uzupełnieniem historii, która składa się zaledwie z kilku zdań. To właśnie koronkowe wycinanki opisują całą opowieść. Pozostawiając obrazowi historię do opowiedzenia. Zjawy, duchy nawiedzające młodych mężczyzn wykonane są z delikatnego papieru, są zwiewne i półprzeźroczyste, podczas gdy las wycięty jest z kartonowych stronic. Słowa w tej opowieści są zdecydowanie na drugim planie.
Giselle

Romantyzm od zawsze był epoką, z której czerpałam inspirację. Wprowadzał mnie w atmosferę zadumy i otwartości na to, co piękne i tajemnicze. Taka jest właśnie Giselle. Elementy fantastyczne przeplatają się z brutalnością natury i postawą męczeńską (ratowanie ukochanego kosztem własnego szczęścia).

Polecam ją starszym dzieciom, jako przepiękną opowieść przeniesioną wprost z desek teatru baletowego. Dodatkowo, jako kompendium epoki, wprowadza nas w główne idee tego nurtu przedstawiając świat oczami filozofów i artystów tworzących na początku XIX wieku.

Podobał ci się wpis? Zostaw komentarz!

strona główna wróć do bloga

Udostępnij ten wpis:Share on Facebook
Facebook
Tweet about this on Twitter
Twitter
Email this to someone
email
Print this page
Print

7 Comments

  1. Monika Flok 2 listopada 2018 o 11:23

    rewelacyjna książka – jestem nią zauroczona

  2. Sylwia R 7 listopada 2018 o 10:33

    Jakie cudo! A okladka przepiekna!

  3. Grace 7 listopada 2018 o 10:51

    Ilustracje przepiękne, fajny pomysł na prezent zamiast kolejnej kiczowatej książeczki czy plastikowej zabawki

  4. irena omegard 7 listopada 2018 o 16:45

    Pierwszy raz słysze o takiej książeczce.Musze sprawić wnuczce.

  5. sandicious 7 listopada 2018 o 16:57

    Już sama ilustracja zachęca :) Bardzo fajny pomysł na prezent np. na mikołajki dla starszych dzieci :)

  6. Grafy w podróży 8 listopada 2018 o 08:34

    Na Maksio uwielbia tańczyć, Kinga się śmieje, cieszy i mówi, że ma w końcu faceta na parkiet. Musimy się zastanowić, czy nie kupić tej książki.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.