Klasyka literatury hiszpańskiej “Don Kichot z La Manchy”

Don Kichot z La Manchy (lub Przemyślny szlachcic Don Kichote z Manchy) jest jednym z najbardziej rozpoznawalnych i wpływowych arcydzieł literatury hiszpańskiej, autorstwa Miguela de Cervantesa.

Tytułowy Don Kichot, po przeczytaniu stosu książek na temat rycerskości postanawia przybrać zbroję i rozpocząć serię przygód w towarzystwie swojego ukochanego, lecz wymizerniałego konia Rocinanta oraz wiernego przyjaciela Sancho Pansy.

Dzieło to nie stałoby się tak wyjątkowe, gdyby nie jego prześmiewczy i jednocześnie tragiczny wydźwięk. Cervantes skutecznie gra formą i tematyką na różnych płaszczyznach powieści, usuwając granice między rzeczywistością a niedorzecznością. Don Kichot jest postacią szaloną i obłąkaną, lecz właśnie jego demencja sprawia, że tworzy on swoją własną unikatową rzeczywistość, która zdobyła moje serce już od pierwszej strony.

Don Kichot

Co więc sprawia, że ta lektura jest tak wyjątkowa:

1. Kobiety w dziele Cervantesa są silne, inteligentne i skomplikowane.

Autor napisał pierwszą część w roku 1605, natomiast drugą w 1615. Rola kobiety w społeczeństwie była w tych czasach wyraźnie określona i rzadko wychodziła poza rolę żony, matki, gospodyni, czy chłopki. Kobiety w dziełach autora otrzymały wyraźny głos (widać to po przykładzie Dulcinei, bez której życie głównego bohatera nie miałoby sensu). Cervantes obdarował swoje bohaterki niezależnością, która w tamtych czasach nie była dla nich dostępna. Z jednej strony mamy obraz klasycznych, skromnych i dyskretnych kobiet, z drugiej strony charakteryzują się one nieustraszonością, wolnością w wyborze zachowania, stylu życia, czy choćby uporem w zdobywaniu swoich pragnień.

2. Ponieważ jest swoistą parodią życia i epopei rycerskich.

Dzieło to przedstawia w krzywym zwierciadle wszystko to, czego dowiedzieliśmy się o stanie rycerskim. Oferuje pełną panoramę społeczeństwa złotego wieku. Jednak nawet teraz, przez pryzmat czasów współczesnych, można doskonale zrozumieć szlachetną wartość heroizmu, prozę życia codziennego i odważną lekcję solidarności.

Don Kichot

3. Największym przywilejem człowieka jest wolność.

Don Kichot żyje w świecie swoich wyobrażeń i fantazji, irracjonalnych i dalekich od przyjętych norm. I właśnie wyobraźnia naszego bohatera otwiera mu drogę do jego wolności, gdzie nie ma ograniczeń, każde życzenie może się spełnić, bez z góry nałożonej formy postępowania.

4. Lektura tak bardzo współczesna.

Dzieło to zostało napisane 400 lat temu, lecz jej przesłanie jest mocno (prześmiewczo) współczesne. Kiedy czytam o tym, jak Don Kichot broni swojej wolności do stylu i sposobu życia, jestem pewna, że Cervantes pisząc tę lekturę mocno wyprzedził współczesne mu czasy.

Nie bój się tego dzieła!

Warto go przeczytać, aż do samego końca. To opowieść o dzielnym człowieku, który z uwagi na honor chce czynić innym jak najwięcej dobra. W każdym miejscu dokąd zmierza w swoim wychudzonym i zmęczonym ciele walczy o to, w co wierzy, jak bardzo irracjonalne by to nie było. Nierzadko wyśmiewany przez otoczenie, nawet mimo swojej porażki pozostawia po sobie naukę, że człowiek ma prawo zarówno do racjonalności, jak i szaleństwa.

Don Kichot

Dodatkowo cóż zrobię, że uwielbiam szalone przygody człowieka, który w swoich halucynacjach widział potwory w wiatrakach i młynach :)

Zapraszam do komentowania :)

Strona główna Wróć do bloga

Udostępnij ten wpis:Share on Facebook
Facebook
Tweet about this on Twitter
Twitter
Email this to someone
email
Print this page
Print

22 Comments

  1. Katarzyna Mróz 26 czerwca 2018 o 12:08

    Zawsze podobał mi się język hiszpański :) w sumie nie jestem taka stara, jeszcze mogłabym się nauczyć :)

    1. opowiemci 26 czerwca 2018 o 12:27

      Bardzo zachęcam do nauki! Piękny język 🧡🧡🧡

  2. Marlena H. 26 czerwca 2018 o 12:37

    Dawno temu oglądałam film na podstawie książki. Samej zaś lektury nie czytałam. Być może się skuszę. Ostatnio wracam do dobrej klasyki. Mam zamiar zabrać się za “Przeminęło z wiatrem” :)

  3. Akacja 26 czerwca 2018 o 16:00

    O tak! Don Kichot to niezwykłe dzieło, acz dosyć trudne w odbiorze, warto jednak je przeczytać.

  4. Patrycja Czubak 26 czerwca 2018 o 18:26

    Niesamowite jest dla mnie to, że to właśnie mężczyźnie można by przypuszczać brakowało niezależnych kobiet.

  5. Monika 26 czerwca 2018 o 18:51

    I kto by pomyślał, że parodia tyle wieków będzie aktualna.

  6. Grafy w Podróży 26 czerwca 2018 o 20:06

    Jak dotąd nie zaliczyłem spotkania z tą książką, ale dawna mnie kusi.

  7. Żaneta 27 czerwca 2018 o 10:37

    Czytalam, ale trzeba będzie wrócić. A ta książka, którą pokazujesz bardzo ładnie wydana, a to dla mnie zawsze plus :)

  8. Makovskibuduje 1 lipca 2018 o 11:35

    Jeżeli miałbym napisać taki wpis, brzmiałby prawie tak samo! :)
    Czyta się miło, lekko. Blog jest ładny :)
    Pozdrawiam!

  9. Honorata 2 lipca 2018 o 08:18

    Po hiszpańsku nie dałabym rady :D:D:D

  10. damian 2 lipca 2018 o 08:49

    Książkę znam doskonale, jednak w życiu nie podjąłbym się próby przeczytanie jej w oryginale. Wiem, że nie powinno oceniać się książki po okładce, ale podoba mi się to wydanie. ;)

  11. Sylwia R 2 lipca 2018 o 12:07

    Bylam na tym w teatrze… Szczerze? Poczatek taki sobie… Ale jak sie rozkrecilo to nie moglam oderwac oczu! Z wielka checia jeszcze raz bym obejrzala :)

  12. Agata 2 lipca 2018 o 15:56

    Zawsze miała sięgnąć po tą lekturę i zawsze coś stało na przeszkodzie.

  13. K.A.K-C 2 lipca 2018 o 20:32

    Oj, czytałam wieki temu, ale chyba powinnam sobie odświeżyć, bo nic już nie pamiętam.

  14. Szaman 5 lipca 2018 o 09:16

    Kurczę ciągle się noszę z przeczytaniem tego klasyka, ale z Twojej recenzji wynika, że naprawdę warto :)

    1. opowiemci 5 lipca 2018 o 10:39

      Bardzo warto! :)

  15. Anna 5 lipca 2018 o 09:21

    Bardzo lubię hiszpański, ale nie znam tego języka. Don Kichota czytałam będąc w liceum, więc też już nic nie pamiętam.

  16. Piotrek 5 lipca 2018 o 10:26

    Głos kobiet zawsze jest wyraźny (ona: A które to już piwo?) :–) A poważnie mówiąc, rewelacyjną robisz robotę, że wyciągasz na światło dzienne tak wartościowe pozycje. TO LUBIĘ!

    1. opowiemci 5 lipca 2018 o 10:33

      Haha, no tak, w takiej sytuacji bardzo wyraźny :)
      Dziękuję za dobre słowo!

  17. polegytravels 5 lipca 2018 o 12:19

    Jedna z najciekawszych lektur jakie czytałam w czasie studiów! Czytałam obydwie części w oryginale i byłam zachwycona. Dzieło ponadczasowe :) Czytałaś oryginał czy tłumaczenie? Jeśli tłumaczenie to jakie? Jakieś 4 lata temu wyszedł nowy przekład na język polski W. Charchalisa gdzie tłumaczone są nazwy własne, ale do mnie ta wersja nie przemawia ;)

Leave a comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany.