Magdalena Kordel “Dziewczyna w kolorze nadziei” wyd. W.A.B

Tytuł: Dziewczyna w kolorze nadziei
Autorka: Magdalena Kordel
Wydawnictwo: W.A.B
Liczba stron: 367
Okładka: Miękka z zakładkami
Rok wydania: 2026

“Dziewczyna w kolorze nadziei” niesie w sobie obietnicę, że po zimie (także tej wewnętrznej) zawsze przychodzi wiosna.

Zanim przejdę do samej fabuły, muszę zatrzymać się na chwilę przy okładce – bo już ona sama przyciąga wzrok, jest przepiękna! Cudownie wiosenna i subtelna!. Mam ogromną słabość do książek z kwiatami na okładkach, biorę je w ciemno, bo od razu budzą we mnie ciepłe skojarzenia :) W przypadku “Dziewczyny w kolorze nadziei” ta oprawa graficzna pięknie współgra z tym, co czeka nas w środku.

Ale od razu dodam, że choć okładka zachwyca swoją wiosenną aurą, sama powieść Magdaleny Kordel ma do zaoferowania znacznie więcej niż tylko ładną szatę graficzną. To piękna historia, bardzo kojąca i dodająca otuchy, przypomina, że nawet po bardzo trudnych doświadczeniach można powoli, małymi krokami, odbudowywać siebie.

Dziewczyna w kolorze nadziei

W końcu, kiedy z całego życia zostaje ci tylko jedna rzecz, powinno się o nią dbać. I Natalia postanowiła, że zrobi wszystko, co w jej mocy, by tego jedynego, co ma, tego zajęcia, nie dać sobie odebrać.

Dziewczyna w kolorze nadziei

Natalię poznajemy w bardzo trudnym i dość niepewnym momencie jej życia. Na początku wiemy o niej niewiele – widzimy młodą kobietę, która nie ma za sobą łatwej drogi i która bardziej próbuje przetrwać, niż naprawdę żyć. Uciekł od niej kot, co może wydawać się drobiazgiem, ale w jej sytuacji urasta do symbolu kolejnej straty, ima się różnych zajęć, także tych dorywczych, wykonywanych na czarno, bo życie nie zawsze daje jej komfort wyboru. Ma w sobie sporo lęku i ostrożność, ale jednocześnie nie traci tej determinacji, która pozwala jej iść dalej.

Autorka nie odkrywa od razu wszystkich kart. Wiemy, że w przeszłości Natalii były osoby ważne, może nawet najważniejsze, ale ich rola odsłania się stopniowo. I to jest bardzo dobre rozwiązanie, bo jako czytelnicy nie dostajemy gotowej diagnozy bohaterki już na pierwszych stronach. Musimy ją poznawać powoli i to z dużą uważnością. Fabuła powieści “Dziewczyna w kolorze nadziei” skupia się przede wszystkim na tym, jak próbuje na nowo odnaleźć sens i cel. Przyjazd do Warszawy ma być dla niej początkiem czegoś spokojniejszego, bo Natalia szuka pracy, stabilizacji, bezpieczeństwa i namiastki normalności. Kiedy trafia do firmy zajmującej się renowacją mebli, wydaje się, że wreszcie pojawia się dla niej szansa na uporządkowanie codzienności.

Nie jest to jednak historia całkowicie lekka, mimo że Magdalena Kordel potrafi pisać ciepło i z dużą dawką humoru. W życie Natalii wkrada się sytuacja, która burzy jej spokój i pokazuje, jak łatwo osoba skrzywdzona może ponownie zostać postawiona pod ścianą. Szczególnie bolesne jest to, że Natalia, choć nie zrobiła nic złego, może ponieść konsekwencje cudzej winy. Autorka dobrze pokazuje tu mechanizm niesprawiedliwości: czasem łatwiej obarczyć odpowiedzialnością osobę cichszą, mniej pewną siebie, niż zmierzyć się z tym, kto naprawdę zawinił.

Dziewczyna w kolorze nadziei

Bardzo silne w tej książce jest właśnie pokazanie drogi kobiety, która po przejściach próbuje odzyskać sprawczość. To subtelny portret osoby, która musi nauczyć się, że ma prawo do bezpieczeństwa i szacunku. Ważnym elementem tej opowieści są również ludzie, których Natalia spotyka na swojej drodze. Magdalena Kordel tworzy wokół niej świat pełen postaci barwnych, czasem zabawnych (a czasem irytujących:)) ale potrzebnych tej historii. To oni sprawiają, że powieść nie tonie w melancholii. Jednym z najpiękniejszych wątków jest relacja Natalii z Bernardem (w ogóle jakie piękne imiona pojawiają się w tej powieści!). To nie jest gwałtowny romans oparty na wielkich deklaracjach i natychmiastowych uniesieniach. I cudowne jest to, że Bernard staje się przy Natalii kimś, kto nie próbuje jej naprawiać na siłę.

Dla mnie “Dziewczyna w kolorze nadziei” to opowieść o nowych początkach. Jest trauma, ale pokazana z wyczuciem. Jest romantyczny wątek, ale nie przykrywa on głównego tematu, którym jest powolne wychodzenie z wewnętrznego zamrożenia. To powieść dla czytelniczek i czytelników, którzy lubią literaturę obyczajową. Spodoba się osobom szukającym historii o kobietach po przejściach i o dawaniu życiu kolejnych szans.

A najcudowniejsze jest to, że Magdalena Kordel pisze o zranieniach tak, by ich nie bagatelizować, ale jednocześnie nie odbiera czytelnikowi wiary, że po nich może przyjść coś dobrego.


Dziewczyna w kolorze nadziei

Leave a comment

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *