Tytuł: Gniazdo Autorka: Roisin O’donnell “Gniazdo” Przekład: Małgorzata Stefaniuk Wydawnictwo: Albatros Gatunek: Literatura piękna Liczba stron: 415 Okładka: Zintegrowana Współpraca: Wpis powstał w ramach współpracy recenzenckiej z Wydawnictwem Albatros
“Gniazdo” nie jest historią, obok której można przejść obojętnie.
Ta książka zdecydowanie potrzebowała u mnie swojego czasu. Wiedziałam, że sięgnę po nią prędzej czy później, ale intuicyjnie czułam, że to nie będzie łatwa lektura. Tematy, które porusza, są bolesne i bardzo prawdziwe, dlatego odkładałam ją na moment, w którym będę gotowa wejść w tę historię z pełną uwagą.
I dobrze, że w końcu ten moment nadszedł, bo to jedna z tych książek, które nie tylko się czyta, ale przede wszystkim przeżywa. Od pierwszych stron czuć ciężar emocji, bezradności, ale też ogromnej siły, która powoli przebija się przez trudności.
– To dopiero początek – mówi w końcu. – Odejście to jedno, ale trzymanie się z dala… to zupełnie coś innego.
Gniazdo
“Gniazdo” to historia kobiety, która w pewnym momencie rozumie, że dłużej nie da się żyć w strachu. Ciara opuszcza męża i zabiera ze sobą małe córki, choć nie ma właściwie żadnego planu ani poczucia bezpieczeństwa. Ucieka przed przemocą, kontrolą, napięciem, upokorzeniem i ciągłym lękiem. Ta decyzja staje się początkiem walki o nowe życie i początkiem bardzo trudnej drogi, bo odejście okazuje się dopiero pierwszym krokiem.
Fabuła koncentruje się na życiu po ucieczce z przemocowej relacji. Ciara musi zadbać o dzieci, znaleźć schronienie, zdobyć pieniądze i spróbować stanąć na własnych nogach, mimo że przez lata była uzależniona finansowo i psychicznie od męża. Zamiast ulgi pojawia się nowa codzienność pełna niepewności i walki o przetrwanie.
Ta historia mówi bardzo dużo o przemocy, która nie zawsze zostawia siniaki, ale potrafi zniszczyć człowieka od środka. Książka pokazuje przemoc emocjonalną, kontrolę, wzbudzanie poczucia winy i odbieranie drugiej osobie sprawczości. Ważne jest to, że bohaterka długo sama nie umie nazwać tego, czego doświadcza, wie tylko, że żyje w ciągłym napięciu i że powoli traci siebie.
Bardzo ważnym tematem tej książki jest też samotność i niewydolność systemu. Brak mieszkań, tymczasowe schronienia, życie w zawieszeniu, zależność od urzędów i ciągłe czekanie sprawiają, że odzyskanie stabilności staje się niemal niemożliwe. Książka pokazuje, że sama odwaga nie zawsze wystarcza, bo człowiek po odejściu od sprawcy często wpada w kolejne formy bezsilności.
Śmiech ma swoją cenę.
Rozmowa ma swoją cenę.
Milczenie ma swoją cenę.
Gniazdo
Jednocześnie jest to opowieść o macierzyństwie, przetrwaniu i odbudowywaniu siebie, nowym początku. Ciara nie walczy tylko o własną wolność, ale też o bezpieczne dzieciństwo dla swoich córek. To właśnie one dają jej siłę, by iść dalej, nawet kiedy wszystko się sypie. W tej historii ważna jest też kobieca solidarność, wsparcie innych osób i małe gesty, które pomagają przetrwać najgorszy czas. Dzięki temu “Gniazdo” nie jest tylko bolesną opowieścią o przemocy, ale też historią o nadziei, sile i powolnym odzyskiwaniu własnego życia.
To historia bardzo emocjonalna, ale napisana w taki sposób, że nie chodzi tylko o wzruszenie czy napięcie. Ona ma pokazać, ile kosztuje wolność, kiedy wcześniej przez długi czas żyło się pod czyjąś kontrolą. Czyta się ją z ogromnym napięciem, a jednocześnie z wielkim współczuciem dla bohaterki.
To nie jest łatwa rekomendacja, bo nie jest to łatwa książka. Ale właśnie dlatego uważam, że warto po nią sięgnąć.