Thea Weiss “Kino drugich szans” wyd. Czwarta Strona

Tytuł: Kino drugich szans
Autorka: Thea Weiss
Przekład: Dobromiła Jankowska
Wydawnictwo: Czwarta Strona
Liczba stron: 415
Rok wydania: 2026
Wpis powstał we współpracy recenzenckiej z wydawnictwem Czwarta Strona.

Lubię książki, które mają nieoczywistą fabułę i jeden mocny pomysł, dzięki któremu zwykła historia nagle robi się bardziej prawdziwa. Takie, które zaczynają się jak coś znajomego, a po kilku rozdziałach okazuje się, że chodzi tutaj również o to, co tak naprawdę nosimy w środku (a nie tylko co będzie dalej) “Kino drugich szans” właśnie to robi.

Powieść bierze na tapet z pozoru prostą sytuację, mamy tutaj narzeczeństwo, motyw planowania ślubu, wspólnej przyszłości, ale dodaje do tego ciekawy element tajemniczego kina, w którym na ekranie nie leci film, tylko czyjeś wspomnienia.

Jesteś pierwszą osobą, dla której jestem gotowa podjąć to ryzyko

Kino drugich szans
Kino drugich szans

“Kino drugich szans” to historia Ellie i Drake’a, którzy odnajdują bardzo specyficzne miejsce – kino, które działa według nietypowych zasad zasad. Wyświetla seanse, które pokazują sceny z ich życia, głównie z czasów, gdy byli dziećmi i nastolatkami. Ciekawe jest to, że to nie są ładne obrazki z przeszłości, tylko fragmenty, które zostawiają ślad, a nawet potrafią być dość niekomfortowe.

Od samego początku spodobał mi się ten motyw. Ellie czuje, że obejrzenie pewnych wspomnień pomoże jej uporządkować chaos w głowie, natomiast jej partner czuje się zaniepokojony, ponieważ te seanse mogą odsłonić pewne sytuacje, o których nie chciałby mówić (np. były związek). Kolejne seanse zbliżają ich do teraźniejszości, a jednocześnie zmuszają do spojrzenia na siebie bez wygodnych skrótów.

To, co rusza w tej historii najbardziej, to fakt, że pamięć nie jest tu ozdobą, raczej czymś, co wpływa na codzienność. Przeszłość nie kończy się w chwili, gdy postanowimy zostawić ją za sobą. Wraca w relacjach, w sposobie reagowania, w tym, co przemilczamy, kiedy robi się trudno. Seanse nie dają gotowych odpowiedzi ani pocieszenia, raczej tylko coś pokazują, a bohaterowie muszą się zmierzyć z decyzją, co z tym zrobić.

Kino drugich szans

Ogromnym plusem tej historii jest to, że pokazuje, jak dwie osoby mogą tak samo chcieć miłości, a jednak zupełnie inaczej radzić sobie z przeszłością. Potrafi to zbudować mur nawet wtedy, gdy z zewnątrz wszystko wygląda stabilnie. Ważne jest więc też to, jak powieść dotyka pytania o uczciwość w związku. Czy bliskość oznacza, że trzeba powiedzieć wszystko? A jeśli tak, to kiedy? Czy da się budować wspólną przyszłość, nie znając pewnych rozdziałów z życia drugiej osoby?

Jeśli lubisz historie z ciekawym pomysłem, które są jednocześnie emocjonalne i spokojnie prowadzone, to “Kino drugich szans” może być książką na taki moment, kiedy chcesz czytać o relacji, ale nie tylko w wersji „romansowej”. Książka nie jest idealna, brakowało mi w niej popracowania nad bohaterami, niektóre sceny miały być mocne, ale to napięcie budowane jest sztucznie, mimo wszystko polecę do czytania na chłodniejsze wieczory!


Leave a comment

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *