kopia Klaudia Muniak “Krzywda” wyd. Czwarta Strona

Tytuł: Krzywda
Autor: Klaudia Muniak
Wydawnictwo: Czwarta Strona
Liczba stron: 320
Rok wydania: 2026
Wpis powstał we współpracy recenzenckiej z wydawnictwem Czwarta Strona.

Klaudia Muniak już w “Rozpaczy” pokazała, że nie interesują jej proste historie, w których zło można łatwo nazwać i zamknąć w szufladce. W „Krzywdzie”, czyli drugim tomie cyklu z Wiktorią Błońską, idzie jeszcze dalej. Autorka sięga po temat, który wywołuje ciarki na skórze, bo łączy w sobie biologię, technologię, medycynę i ludzkie okrucieństwo. A najbardziej przerażające jest to, że ta opowieść, choć fikcyjna, wcale nie brzmi jak coś całkowicie niemożliwego.

Żyjemy przecież w świecie, w którym coraz głośniej mówi się o długowieczności, przedłużaniu życia, idealnym zdrowiu, projektowaniu przyszłości i przekraczaniu granic, które jeszcze niedawno wydawały się nie do ruszenia. Człowiek chce żyć dłużej, mieć kontrolę nad ciałem, chorobą, genami, a czasem nawet nad tym, jakie będzie jego dziecko. Rozwój technologii i nauki daje ogromne nadzieje, ale jednocześnie otwiera drzwi do pytań, przed którymi najchętniej byśmy uciekli. Bo gdzie kończy się postęp, a zaczyna okrucieństwo? Kiedy troska o życie zmienia się w eksperyment? I kto ma prawo decydować, że jeden człowiek może zostać poświęcony dla dobra innych?

Leciała w dół i wydawało się, że nic nie jest w stanie zatrzymać tej klęski. Zacisnęła mocniej palce na ościeżnicy, z poczuciem, że nie będzie dobrze. Że wiosna już do niej nie przyjdzie.

Krzywda
Krzywda

„Krzywda” właśnie z takiego niepokoju buduje swoją thrillerową siłę. To historia o granicach, które ktoś świadomie przekroczył, nie w przypływie szaleństwa, ale z chłodną kalkulacją i przekonaniem, że cel usprawiedliwia wszystko. Z jednej strony czyta się to jak przerażający thriller, z drugiej trudno pozbyć się myśli, że gdzieś na świecie podobne pragnienia i ambicje naprawdę mogą istnieć.

Nie chcę zdradzać zbyt wielu szczegółów, ponieważ “Krzywda” jest drugim tomem cyklu z Wiktorią Błońską i naprawdę warto wejść w tę historię od początku, sięgając najpierw po “Rozpacz”. To nie jest kontynuacja, którą dobrze czyta się w oderwaniu od poprzedniej części, bo tutaj pewne emocje i decyzje mają swoje źródło wcześniej. Dzięki temu drugi tom nie zaczyna wszystkiego od zera, tylko rozwija to, co już zostało zbudowane, i pozwala jeszcze mocniej wejść w świat bohaterów.

Historia zaczyna się od pożaru domu Moniki Janik. Na pierwszy rzut oka mogłoby się wydawać, że to kolejny dramatyczny finał wcześniejszych wydarzeń, ale szybko okazuje się, że najgorsze wcale nie zostało jeszcze odkryte. W zgliszczach śledczy trafiają na coś, co całkowicie zmienia kierunek sprawy i otwiera przed nimi przerażający obraz tego, co mogło dziać się za zamkniętymi drzwiami. W centrum tej historii znajduje się dziecko, którego krzywda staje się punktem zapalnym całej opowieści. I właśnie od tego momentu książka zaczyna coraz mocniej pokazywać, że nie chodzi tu tylko o pojedynczą tragedię, ale o sieć decyzji i ludzi, którzy uznali, że mogą przekroczyć granice, których przekraczać nie wolno.

Wiktoria Błońska, dziennikarka dobrze znana z pierwszego tomu, nie potrafi zostawić tej sprawy. Sama jest po przejściach, wciąż nosi w sobie ciężar wcześniejszych wydarzeń i śmierci bliskiej osoby, dlatego to śledztwo nie jest dla niej wyłącznie zawodowym wyzwaniem. Im głębiej wchodzi w historię Moniki Janik i tego, co spotkało małą Rozę, tym wyraźniej widać, że prawda może być dużo bardziej niewygodna.

Krzywda

„Krzywda” opowiada przede wszystkim o konsekwencjach. Prawda, nawet jeśli przez chwilę wydaje się pogrzebana, prędzej czy później zaczyna wychodzić na powierzchnię. To historia o ludziach, którzy przekroczyli granice, a potem próbowali wmówić sobie i innym, że mieli do tego prawo.


Leave a comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *