Autorka: Nguyễn Phan Quế Mai
Przekład: Izabela Matuszewska
Wydawnictwo: Albatros
Gatunek: Literatura pięknay
Liczba stron: 478
Okładka: Twarda
Współpraca: Wpis powstał w ramach współpracy recenzenckiej z Wydawnictwem Albatros
Od dawna mam ogromną słabość do serii “Piąta strona świata” wydawnictwa Albatros, ponieważ trafiają do niej powieści, które pozwalają spojrzeć na człowieka poprzez miejsce, z którego pochodzi, historię jego rodziny oraz kulturę kształtującą jego sposób myślenia. Są to książki mocno osadzone w konkretnych realiach społecznych, a zarazem skupione na osobistych doświadczeniach bohaterów, których życie zostało naznaczone wydarzeniami znacznie większymi od nich samych.
Właśnie dlatego tak bardzo cenię tę serię. Pokazuje ona, że pochodzenie człowieka nie jest jedynie informacją zapisaną w dokumentach, ponieważ wpływa na sposób przeżywania własnej przeszłości. Ich losy przypominają również, że wydarzenia historyczne pozostają obecne w rodzinach długo po tym, gdy kończą się walki, zmieniają granice i dorastają kolejne pokolenia.

“Kwiaty Sajgonu” Nguyễn Phan Quế Mai doskonale wpisują się w charakter serii “Piąta strona świata”. Jest to powieść wymagająca uważności, ponieważ prowadzi czytelnika przez doświadczenia zakorzenione w historii Wietnamu, amerykańskiej obecności podczas wojny oraz jej późniejszych konsekwencjach. Kulturowy dystans sprawia, że część wyborów bohaterów może początkowo budzić zdziwienie, jednak autorka stopniowo odsłania warunki, w których przyszło im żyć, dzięki czemu ich postępowanie staje się coraz bardziej zrozumiałe.
„Kwiaty Sajgonu” to historia kilku osób, których życie zostało naznaczone wojną w Wietnamie. Poznajemy między innymi dwie siostry, Trang i Quỳnh, które z powodu biedy wyjeżdżają do Sajgonu, aby zarobić pieniądze i pomóc rodzicom. Zaczynają pracę jako hostessy w barze odwiedzanym przez amerykańskich żołnierzy. Szybko okazuje się, że rzeczywistość jest znacznie trudniejsza, niż się spodziewały, a podejmowane przez nie decyzje wpłyną na całe ich późniejsze życie.
W książce śledzimy również losy Phonga, mężczyzny urodzonego ze związku Wietnamki i amerykańskiego żołnierza, który przez wiele lat próbuje odnaleźć swoje miejsce i dowiedzieć się, kim są jego rodzice. Drugim ważnym bohaterem jest Dan, weteran wojny, który po latach wraca do Wietnamu wraz z żoną.
Jest to trudna historia, ponieważ opowiada o wojnie, biedzie, wykorzystywaniu kobiet, przemocy seksualnej, rasizmie oraz dzieciach, które przez swoje pochodzenie były odrzucane przez społeczeństwo. Świat przedstawiony w książce jest również odległy kulturowo, dlatego potrzebowałam więcej czasu, aby zrozumieć sytuację bohaterów, ich sposób myślenia oraz decyzje, które podejmowali. Nie była to dla mnie szybka lektura, ponieważ wiele wydarzeń wymagało zatrzymania się i spokojnego przemyślenia.

Mimo ciężkiej tematyki “Kwiaty Sajgonu” są książką bardzo wartościową i ważną. Pokazują, jak wojna wpływa na życie zwykłych ludzi oraz jak długo jej skutki mogą być obecne w rodzinach. Całość została przepięknie wydana, a sama historia pozostaje w pamięci długo po zakończeniu lektury.