Marlena Wittstock “Miasto Miłości” wyd. Szara Godzina

Tytuł: Miasto Miłości
Autorka: Marlena Wittstock
Wydawnictwo: Szara Godzina
Liczba stron: 343
Okładka: Miękka
Rok wydania: 2025

Miasto miłości” Marleny Wittstock to pierwszy tom cyklu Pewnego razu w Wolnym Mieście, którego akcja rozgrywa się w Gdańsku w latach międzywojennych.

Patrząc na niego, zastanawiałem się czasem, czy miłość zawsze musi być tak blisko związana z cierpieniem.

Miasto miłości

Bardzo lubię książki, które są osadzone w realistycznym kontekście historycznym, takie, w których fikcja literacka splata się z prawdziwymi wydarzeniami i miejscami. Marlena Wittstock, nauczycielka języka polskiego i historii, doskonale potrafi wykorzystać swoją wiedzę i pasję, by oddać klimat epoki. W trylogii Pewnego razu w Wolnym Mieście daje nam kawał dobrej historii – pełnej emocji, wiarygodnych bohaterów i autentycznego tła Gdańska z lat 1929–1950. Pierwszy tom, Miasto miłości, otwiera tę opowieść, w której wielka historia i prywatne losy bohaterów splatają się w jedną, poruszającą całość.

Główną bohaterką powieści jest Rita Ziegler – młoda dziewczyna pochodzenia niemieckiego, wychowywana przez polską rodzinę Kostrzewskich w sercu Gdańska. Rita jest wrażliwa, ambitna i marzy o nauce oraz karierze dziennikarskiej, co jak na czasy lat 30. nie jest oczywistym wyborem dla kobiety. Jej codzienność dzieli się między obowiązki domowe, pasję czytania i bliską więź z kuzynką Anielą, która jest jej powierniczką i przyjaciółką.

Ich życie nabiera tempa, gdy na drodze Rity staje Janek, młody strażak i syn polskiego lekarza. Zakochują się w sobie od pierwszego spotkania, a ich uczucie rozwija się mimo różnic kulturowych i narastających napięć politycznych w Wolnym Mieście. To właśnie ten wątek, miłość w czasach, gdy świat staje się coraz bardziej podzielony, nadaje książce wyjątkowy, dramatyczny ton.

Równolegle poznajemy także inne postacie – Michała, brata Anieli, który prowadzi beztroskie życie w gdańskiej bohemie, bawiąc się w klubach i kabaretach, a także rodzinę Kostrzewskich, w której codzienne obowiązki i drobne radości przeplatają się z obawami o przyszłość. Gdańsk jawi się tu jako miasto kontrastów, z jednej strony pełne życia, barwne i nowoczesne, z drugiej, coraz mocniej przejmowane przez hitlerowską propagandę i ideologię, która powoli zaczyna dzielić mieszkańców.

Z czasem losy Rity, Anieli, Janka i Michała coraz mocniej się splatają, a prywatne wybory bohaterów zostają wystawione na próbę przez zbliżającą się wojnę. To właśnie połączenie intymnej historii młodych ludzi z wielką historią XX wieku sprawia, że powieść jest tak wciągająca i poruszająca.

Jedną z największych zalet Miasta miłości jest klimat. Autorka potrafi oddać atmosferę międzywojennego Gdańska tak plastycznie, że czytelnik ma wrażenie, jakby sam spacerował ulicami Wrzeszcza czy przesiadywał w gdańskich cukierniach. Ogromnym atutem jest też styl pisania Marleny Wittstock – lekki, ale jednocześnie nasycony emocjami i nostalgią. Dzięki temu książka ma dwa poziomy: romansowy, pełen ciepła i uczuć, oraz historyczny, pokazujący, jak wielka polityka wdziera się w życie zwykłych ludzi.

Bardzo podoba się też kreacja bohaterów. Rita jest postacią, z którą łatwo się utożsamić – wrażliwa, marzycielska, ale też odważna w dążeniu do swoich celów. Aniela wnosi do opowieści lekkość i żywiołowość, a Janek daje czytelnikowi poczucie stabilności i oparcia. Nawet postacie drugoplanowe, takie jak Michał, są pełnokrwiste i mają własne motywacje. To właśnie ta równowaga między fikcją literacką a autentycznym tłem historycznym sprawia, że książkę czyta się z zapartym tchem – zarówno jako powieść obyczajową, jak i jako historię o Gdańsku, mieście na granicy kultur i narodów.

Miasto miłości” to nie tylko romans osadzony w realiach historycznych, ale też wielowątkowa opowieść o dojrzewaniu, trudnych wyborach i poszukiwaniu własnej tożsamości w czasach, gdy świat wokół zaczyna się gwałtownie zmieniać.

Autorka pokazuje, jak miłość i przyjaźń przeplatają się z niepokojem i lękiem przed tym, co nieuchronnie nadchodzi – wojną i ideologią, która wkrótce zdominuje codzienność mieszkańców Wolnego Miasta. Bohaterowie muszą zmierzyć się nie tylko z własnymi uczuciami, ale także z narastającymi podziałami społecznymi i politycznymi.

Na pierwszym planie jest historia Rity i Janka, ale równie istotne są więzi rodzinne i przyjacielskie – relacja Rity z Anielą i Michałem, różnice w ich podejściu do życia, a także codzienność w domu Kostrzewskich. Te zwyczajne chwile, spacery, wizyty w księgarniach, rozmowy przy herbacie, kontrastują z coraz bardziej mrocznym tłem politycznym, co nadaje opowieści szczególną głębię.

Zastanawiałam się, ile jeszcze musimy przejść, ile tragedii i prób zgotuje nam los. Czy kiedykolwiek będziemy jeszcze szczęśliwi?

Miasto Miłości

Miasto miłości polecam przede wszystkim tym, którzy lubią powieści historyczno-obyczajowe. Takie, gdzie życie zwykłych ludzi splata się z wielkimi wydarzeniami dziejowymi. To książka dla czytelników ceniących romanse z tłem historycznym, ale niebanalne, pozbawione taniego sentymentalizmu. Spodoba się też osobom, które interesuje Gdańsk i jego dzieje, bo autorka bardzo umiejętnie odmalowuje obraz miasta w latach 30., ze wszystkimi jego kontrastami i napięciami. Poleciłabym tę książkę również uczniom i studentom, którzy chcą zobaczyć, jak literatura może ożywiać historię – to przykład, jak losy bohaterów mogą być zwierciadłem epoki, w której przyszło im żyć. I wreszcie – to powieść dla wszystkich, którzy lubią opowieści o miłości, rodzinie i przyjaźni, pokazane na tle trudnych czasów. Dla osób, które chcą nie tylko przeczytać historię o uczuciach, ale też poczuć klimat miejsca i momentu historycznego, w którym te uczucia dojrzewają.


Leave a comment

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *