Iwona Poczopko “Na imię mi zemsta” wyd. Replika

Tytuł: Na imię mi zemsta
Autorka: Iwona Poczopko
Wydawnictwo: Replika
Liczba stron: 544
Okładka: Twarda
Rok wydania: 2026
Wpis powstał w ramach współpracy z wydawnictwem Replika

Przez długi czas zupełnie omijał mnie szał na książki czerpiące z mitologii słowiańskiej. Nie wynikało to jednak z braku zainteresowania, lecz z tego, że ostatnie lata pochłonęło mi pisanie własnych powieści, tam kierowałam uwagę, energię i wyobraźnię.

Dopiero teraz, z pewnym spokojem, zaczynam nadrabiać to, co wcześniej umykało mi gdzieś na obrzeżach czytelniczego świata. I muszę przyznać, że te spotkania są dla mnie wyjątkowo ciekawe, dość świeże. Tym bardziej interesujące, że wchodzę w ten nurt nie w chwili jego największej popularności, lecz już z własnym bagażem pisarskich doświadczeń i czytelniczej wrażliwości.

Nie wiedzą, biedni prostaczkowie, że Chrystus to miłość, i nie ma nic wspólnego z tymi, którzy zabijają w jego imieniu. 

Na imię mi zemsta
Na imię mi zemsta

„Na imię mi zemsta” to opowieść o przemocy, stracie i rodzącym się odwecie, osadzona w realiach XII wieku, kiedy słowiańskie ziemie stają się ofiarą brutalnej ekspansji niemieckich możnych i duchownych. Punktem wyjścia jest osobista tragedia młodej Snigir, która cudem przeżywa rzeź swojej osady. Z tego doświadczenia wyrasta cała powieść jako mroczna droga przez ruinę świata, w którym człowiek zostaje odarty z rodziny i poczucia bezpieczeństwa. To książka o tym, co dzieje się z człowiekiem, gdy zostaje mu już tylko ból i pamięć.

Snigir jest bardzo ciekawą bohaterką z początku zanurzoną w zwyczajnym, domowym świecie – śpi w ciasnej chacie pośród rodzeństwa, wsłuchana w znajome dźwięki nocy i oddechy bliskich. Ten spokojny, niemal czuły obraz zostaje nagle rozerwany przez napad i masakrę. Dzięki temu mocno wybrzmiewa jej późniejsza przemiana z dziecka czy młodej dziewczyny, która znała ciepło rodziny, w osobę noszącą w sobie traumę i gniew. Snigir nie jest więc tylko mścicielką, ale kimś, kto został naznaczony przemocą tak głęboko, że całe dalsze życie podporządkowuje pamięci o utraconych bliskich.

Na imię mi zemsta

Bo tak jest, panie. Dla każdego jego gniazdo jest najpiękniejsze. Dlatego, że tam jest miłość. Wszystkiego może braknąć, ale miłości tam nigdy nie braknie.

Na imię mi zemsta

Drugą ważną postacią jest Serafin, pustelnik, pod którego opiekę trafia Snigir. Nie jest on jedynie opiekunem czy przewodnikiem, lecz również człowiekiem z własną, ciemną przeszłością. Spotkanie z dawnymi oprawcami otwiera w nim stare rany, więc jego udział w wyprawie nie wynika wyłącznie ze współczucia wobec dziewczyny. Serafin niesie własny ciężar winy, cierpienia albo dawnych krzywd, dlatego staje się bohaterem wewnętrznie rozdwojonym. Szczególnie ważne wydaje się to, że pod koniec będzie musiał wybierać między zemstą a miłosierdziem. Bardzo lubię tę historię za to, że nie gloryfikuje odwetu, lecz pokazuje jego cenę.

Istotną rolę odgrywa też Sambor, kolejny towarzysz wyprawy, również naznaczony stratą. Jego obecność wzmacnia motyw wspólnoty ludzi zranionych, których połączyła krzywda. Ta grupa nie wyrusza jednak po sprawiedliwość w szlachetnym, idealistycznym sensie, lecz raczej po wyrównanie rachunków. Dzięki temu bohaterowie nie zapowiadają się na nieskazitelnych herosów, ale na ludzi pchanych przez rozpacz, gniew i potrzebę odwetu. Po drugiej stronie stoi Elured i jego ludzie, przedstawieni jako sprawcy masakry, uosobienie bezwzględnej siły niszczącej całe wspólnoty.

Na imię mi zemsta

Jednym z najmocniejszych motywów powieści jest oczywiście zemsta, ale nie jako efektowny rekwizyt fabularny. Tutaj zemsta rodzi się z traumy, z widoku śmierci najbliższych, z upokorzenia i bezsilności. Wtedy pojawia się motyw pamięci, bo bohaterowie niosą w sobie obrazy tego, co ich spotkało. Jest też konflikt między okrucieństwem a miłosierdziem, między potrzebą zadania bólu a próbą zachowania człowieczeństwa. To sprawia, że książka może być nie tylko opowieścią o pościgu za wrogiem, ale też historią moralnego rozpadu albo walki o to, by całkiem nie stać się takim samym potworem jak prześladowcy.

Bardzo ważna jest również warstwa świata przedstawionego. Powieść mocno osadza akcję w realiach średniowiecznego pogranicza, w świecie słowiańskim zagrożonym przemocą zewnętrzną. Czuć nacisk na zmysłowość i opisowość. To nie jest średniowiecze romantyczne ani baśniowe, tylko brudne, dzikie i okrutne, jednocześnie słowiańskie tło dodaje tej opowieści tożsamościowego wymiaru – to historia o świecie niszczonym, ale niepozbawionym własnej duchowości, pamięci i dumy.

“Na imię mi zemsta” będzie najbardziej odpowiednia dla czytelników, którzy lubią mroczne powieści historyczne, opowieści o wewnętrznej przemianie bohatera i historie o wysokim ładunku emocjonalnym. “Na imię mi zemsta” spodoba się osobom zainteresowanym słowiańszczyzną, średniowieczem i narracjami, w których bohaterowie nie są jednoznaczni moralnie. Jednocześnie trzeba zaznaczyć, że nie jest to lektura dla każdego, książka zawiera bardzo brutalne sceny przemocy i upodlenia, więc będzie trudna dla osób wrażliwych na takie treści. To raczej powieść dla tych, którzy szukają czegoś ciężkiego, intensywnego i pozbawionego upiększeń.



Leave a comment

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *