K. Waclawiak “Najeźdźcy” wyd. Relacja

Tytuł: Najeźdźcy
Tytuł oryginału: The Invaders
Autorka: Karolina Waclawiak
Wydawnictwo: Relacja
Liczba stron: 255
Okładka: Zintegrowana
Rok wydania: 2019

Lubię powieści, które w sposób dosadny obnażają motywy społeczeństwa, nie pozostawiając na nim suchej nitki. To sprawia, że lektura pozostaje z nami na dłużej, a docenić ją możemy najbardziej dopiero po przeczytaniu ostatniej strony.

Najeźdźcy – kto nimi jest naprawdę?

Akcja powieści rozgrywa się w Little Neck Cove w Connecticut, miejscu pełnym bogatych mężczyzn i ich znudzonych, a zarazem lubiących upokarzać innych żon.

Cheryl, druga żona Jeffreya, nie pasuje do obrazu wyidealizowanego społeczeństwa z uwagi na swoje pochodzenie i trudną przeszłość. Jej mąż jest odnoszącym sukcesy sprzedawcą produktów farmaceutycznych. Tymczasem Teddy, drugi narrator powieści powraca do rodzinnego domu po wyrzuceniu go z Darmouth. Otacza ich grono wścibskich i zasadniczych sąsiadów, dla których jednym z oznak przynależności do klasy wyższej jest ochrona miasteczka przed osobami nienależącymi do ich klasy.

Najeźdźcy

Lśniące jabłko o zgniłym wnętrzu

Już z pierwszych stron powieści zderzamy się z hipokryzją mieszkańców tej osobliwej społeczności. Słyszymy, jak pęka mydlana bańka “amerykańskiego snu”, w której ludzie biedni czy odmienni etnicznie nie mają prawa położyć stopy na “uświęconej” ziemi.

Dla Lori jak ktoś był biedny, to znaczyło, że jest niebezpieczny. Że jest przestępcą. (…) Każdy był zagrożeniem dla życia, które ułożyła sobie w tej nadbrzeżnej społeczności”

Najeźdźcy

Autorka obnaża to, co w ludziach najtrudniejsze do pokazania. Chciwość, zazdrość, niskie poczucie własnej wartości przemieszane z przerośniętym ego. Najeźdźcy stanowią spektrum nie tylko indywidualnych cech jednostki, lecz przede wszystkim całej społeczności. Mimo że mamy tutaj do czynienia z przedstawianiem części społeczeństwa w negatywnych barwach, dla mnie Najeźdźcy spełniają bardzo ważną funkcję. Nie istnieje podział na ludzi i nadludzi. Rzeczywistość brutalnie weryfikuje taki pogląd.

Zastanawiałam się, czy kiedykolwiek czuła się wykluczona. Czy kiedykolwiek poczuła się potraktowana przez kogoś jak balast. Może już tak długo była na szczycie, że zapomniała, jakie to okropne uczucie.

Najeźdźcy

Autorka wchodzi z butami w najlepiej wyglądającą na zewnątrz komórkę społeczną, opisując ją miejscami w sposób surrealny. Mieszkańcy Little Neck Cave jawią się niczym lśniące jabłko całkowicie zepsute w środku.

Najeźdźcy

Powieść, która wraca do nas jeszcze przez jakiś czas po jej zamknięciu

Książkę czyta się szybko, trzeba jednak przygotować się miejscami na dość monotonne monologi narratorów. Najeźdźcy tworzą portret amerykańskiej klasy wyższej mieszkającej na obrzeżach wielkiego miasta, ich lęków i zachowań. Powieść jest statyczna, pozostawiająca nas z poczuciem przygnębienia i rezygnacji. Jednocześnie nas hipnotyzuje i nie pozwala o sobie zapomnieć po zakończonej lekturze.

Wielokrotnie wracałam do niej myślami. Zastanawiałam się, ile to rzeczy ja obserwuję tylko zza szklanej ściany, nie mając pojęcia jak wygląda rzeczywistość. Historia Cheryl, która poznając bogatego mężczyznę położyła w nim całkowitą ufność, była dla mnie poruszająca. Miał on być swoistym Richardem Gerem z filmu Pretty Woman, bo przecież “taka miłość może się zdarzyć”. Dlatego właśnie pierwsze zdanie książki brzmi tak wymownie:

Kiedy pierwsza żona Jeffreya powiedziała mi, że to pies na baby, uznałam, że po prostu przemawia przez nią chęć zemsty.

Najeźdźcy

Jestem pod wrażeniem z jaką dokładnością wydawnictwo Relacja wybiera kolejne powieści do swojej beletrystycznej serii. Nie mogę się doczekać kolejnej książki z tego cyklu.

Interesują was tego typu powieści?

Udostępnij ten wpis:Share on Facebook
Facebook
Tweet about this on Twitter
Twitter
Email this to someone
email
Print this page
Print

6 Comments

  1. marcajnna 2 września 2019 o 09:02

    Bardzo fajna recenzja książki :) chętnie się skuszę :) ładne zdjęcia :) pozdrawiam

  2. Aleksandra Załęska 2 września 2019 o 09:20

    Lubię książki o zacięciu psychologicznym, których tłem wydarzeń są małe społeczności – w takich miejscach najlepiej widać wszystkie skrywane cechy ludzi

  3. Joasia Małek 2 września 2019 o 13:38

    Ja po prostu nie mogę się nadziwić, jakie ty masz rewelacyjne opinie. Kupiłaś mnie w 100% i muszę sięgnąć po tę książkę. Uwielbiam takie ciemne obyczajówki, które pokazują to, co w społeczeństwie ukryte :)

  4. Agnieszka Deja 2 września 2019 o 14:21

    Czuję się zainteresowana. Nie słyszałam wcześniej o tej powieści, ale chętnie poszukam w bibliotece.

  5. Wiejska Biblioteczka 2 września 2019 o 14:43

    Po tej recenzji to nawet nie mam innego wyboru, jak tylko sama sięgnąć po tę książkę. Książkę, która wydaje się być intrygująca i niezmiernie ciekawa.

  6. Mayka.ok 10 października 2019 o 17:14

    Zainteresowałaś mnie, musze przeczytać i poznać to społeczeństwo :D

Leave a comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany.