Autorka: John Boyne
Wydawnictwo: Replika
Liczba stron: 319
Okładka: Miękka z zakładkami
Rok wydania: 2025
Wpis powstał w ramach współpracy patronackiej z wydawnictwem Replika
„Ogień i powietrze” to dwie mini-powieści, które wchodzą ze sobą w dialog i razem tworzą mocny, psychologiczny portret człowieka naznaczonego traumą.
W sztuce generalnie chodzi o miłość, pokazaną w taki czy inny sposób, nie sądzi pani? Każda książka. Każda piosenka. Każdy film. Wszyscy próbujemy z nią żyć. Albo z nią skończyć. Albo się zastanawiamy, dlaczego jej nigdy nie przeżyliśmy.
Ogień i powietrze
“Ogień” koncentruje się na postaci Freyi – kobiety sukcesu, chirurgiczki, której życie na pierwszy rzut oka wygląda jak spełniona bajka. Luksusowe mieszkanie, prestiżowa praca, elegancki styl życia – to obraz, który widzą inni. Jednak za tą fasadą kryje się zupełnie inna prawda. W dzieciństwie Freya przeżyła coś, co na zawsze odcisnęło na niej piętno. Boyne stawia pytanie: czy to doświadczenie uczyniło ją bezwzględną i okrutną, czy może jej natura zawsze taka była? Mini-powieść ukazuje, jak cienka granica dzieli ofiarę od kata, i jak przeszłość niepostrzeżenie kształtuje dorosłe życie.

“Powietrze” przedstawia Aarona Umbera – mężczyznę w średnim wieku, który w podróży samolotem z Sydney do Dublina towarzyszy swojemu nastoletniemu synowi. To nie jest zwykły lot – dla Aarona staje się okazją do rozliczenia z własną przeszłością i próbą odbudowania więzi z dzieckiem. Dawniej był kolegą i zarazem ofiarą Freyi, teraz zaś sam mierzy się z ciężarem dawnych wydarzeń i pytaniem, czy potrafi być lepszym ojcem, niż był dla niego jego własny rodzic. Powieść to medytacja nad winą, samotnością, potrzebą bliskości i nadzieją na przebaczenie – także wobec samego siebie.
Obie części pokazują różne oblicza tego samego problemu: jak przeżyte traumy mogą zmieniać człowieka, jak wypieranie prawdy i kłamstwa deformują psychikę, a jednocześnie jak mimo wszystko można próbować wyjść z ciemności. John Boyne nie daje gotowych odpowiedzi – prowokuje do refleksji i zostawia czytelnika z pytaniem, ile w nas samych jest „ognia”, a ile „powietrza”.
Żaden mężczyzna ani żadna kobieta nie powinni nigdy zaznać takiego bólu.
Ogień i powietrze

Należy pamiętać, że “Ogień i powietrze” to książka, do której naprawdę trzeba podejść z ostrożnością. „Ogień i powietrze” porusza tematy, które bolą – trauma, gwałt, kłamstwa, samotność. To nie jest lektura „do poduszki”, ale taka, która zostawia w środku ciężar i zmusza, żeby się zatrzymać.
Miałam momenty, w których czytanie było wręcz trudne – bo Boyne nie unika mrocznych stron człowieczeństwa, pokazuje, jak ofiary mogą zamieniać się w katów, a jak trudne doświadczenia potrafią naznaczyć całe dorosłe życie. To boli, ale właśnie dlatego jest tak mocne.
Podobało mi się jednak to, jak autor połączył ze sobą te dwie historie. „Ogień” i „Powietrze” różnią się tonem, bohaterami, ale w tle widać nici, które je łączą – i dopiero razem układają się w pełniejszy obraz. Właśnie w takim wydaniu John Boyne najbardziej do mnie trafia – bardziej niż w jego powieściach o tematyce obozowej. Tutaj nie ma historycznego tła, które narzuca kierunek, jest za to czysta, ludzka emocja rozłożona na czynniki pierwsze. Podoba mi się jego wrażliwość – to, jak potrafi rozbić ból człowieka na wiele kawałków i każdy z nich obejrzeć osobno. Dzięki temu nie dostajemy jednej, prostej odpowiedzi, ale całą mozaikę doświadczeń, które razem tworzą pełniejszy obraz ludzkiej kruchości.
