Paige Toon “Tam, gdzie spotkałam ciebie” wyd. Albatros

Tytuł: Tam, gdzie spotkałam ciebie
Autorka: Paige Toon
Przekład: Robert Waliś
Wydawnictwo: Albatros
Gatunek: Romans obyczajowy
Liczba stron: 395
Okładka: Zintegrowana
Współpraca: Wpis powstał w ramach współpracy recenzenckiej z Wydawnictwem Albatros

Bardzo lubię lipiec, bo właśnie wtedy czytanie sprawia mi chyba najwięcej przyjemności. Kocham te długie dni, ciepłe wieczory (ale także te deszczowe!) i trochę wolniejszy rytm dnia, więc oczywiście częściej sięgam po książki.

O tej porze roku najbardziej pasują mi historie, które można wrzucić do torby przed wyjazdem i sięgać po nie w każdej wolnej chwili. Tym razem sięgnęłam po najnowszą powieść Paige Toon “Tam, gdzie spotkałam ciebie”. Już od początku czułam, że to książka idealna na lipiec, bo ma w sobie emocje, które teraz właśnie szukam. Koniecznie czytajcie tę historię bez pośpiechu i pozwólcie jej się wciągnąć!

– Nie robię tego, żeby umrzeć – mówi poważnym tonem – Robię to, żeby przetrwać.

Tam, gdzie spotkałabym ciebie

“Tam, gdzie spotkałam ciebie”: Angie przez całe życie mieszkała w Coober Pedy, niewielkim australijskim miasteczku, gdzie opiekowała się ukochaną babcią. Marzy o świecie poza pustkowiem, jednak obowiązki sprawiały, że kolejne lata upływały jej w tym samym miejscu. Dopiero śmierć babci oraz niespodziewane odkrycie dotyczące ojca sprawiają, że Angie decyduje się wyjechać do Włoch.

Bohaterka zostawia za sobą wszystko, co zna, i trafia do rodziny, o której istnieniu przez lata nie miała pojęcia. Musi odnaleźć się w nowych relacjach, zmierzyć z tajemnicami bliskich i zrozumieć, dlaczego prawda o jej pochodzeniu była przed nią ukrywana. Jej wyjazd szybko przestaje przypominać zwykłą wakacyjną przygodę. Staje się próbą uporządkowania własnej przeszłości oraz odpowiedzi na pytanie, gdzie tak naprawdę jest jej miejsce. W życiu Angie pojawia się również Alessandro, który od początku wydaje się trudny do rozszyfrowania. Bywa impulsywny, wycofany i nie zawsze pozwala innym zbliżyć się do siebie. Z czasem poznajemy powody jego zachowania oraz wydarzenia, które wpłynęły na sposób, w jaki patrzy na życie. Relacja między bohaterami rozwija się powoli, ponieważ oboje noszą w sobie doświadczenia, z którymi nadal próbują sobie poradzić.

Najbardziej spodobało mi się to, że romans nie jest jedynym tematem tej powieści. Paige Toon sporo miejsca poświęca rodzinie, żałobie i poczuciu odpowiedzialności za drugiego człowieka. Angie przez lata podporządkowywała swoje życie opiece nad babcią, dlatego wolność, o której tak długo marzyła, okazuje się dla niej czymś nowym i momentami przytłaczającym. Alessandro mierzy się z własnym bólem, a jego bliscy próbują być przy nim mimo trudności, które pojawiają się w ich relacji.

Dużą rolę odgrywają tutaj miejsca. Coober Pedy ma bardzo charakterystyczny klimat, ponieważ życie w górniczym miasteczku na australijskim pustkowiu wygląda zupełnie inaczej niż codzienność, którą większość z nas zna. Włoska część historii wnosi więcej lekkości i wakacyjnej atmosfery, choć nawet tam bohaterowie nie mogą całkowicie uciec od rodzinnych problemów. Podróż Angie dobrze pokazuje, że zmiana otoczenia pomaga spojrzeć na siebie z innej perspektywy, lecz nie rozwiązuje od razu wszystkich trudności.

Trzeba jednak przygotować się na spokojne tempo. Autorka długo rozwija relacje i stopniowo odsłania przeszłość bohaterów, dlatego osoby oczekujące wielu zwrotów akcji mogą chwilami odczuwać znużenie. Angie podejmuje też decyzje, które bywają impulsywne, przez co czasami sprawia wrażenie młodszej, niż wskazuje jej wiek. Mimo tego łatwo zrozumieć, że przez lata nie miała okazji zdobywać doświadczeń poza swoim rodzinnym miasteczkiem.

Klimat tej książki jest ciepły, wakacyjny i jednocześnie mocno emocjonalny. Pojawiają się trudne rodzinne historie oraz momenty, które mogą wzruszyć, jednak całość pozostawia również miejsce na nadzieję. To powieść o szukaniu bliskości, uczeniu się zaufania i powolnym odkrywaniu, że dom może oznaczać coś więcej niż adres, pod którym spędziło się większość życia.

“Tam, gdzie spotkałam ciebie” polecam czytelniczkom, które lubią romanse rozwijające się bez pośpiechu i historie skupione na emocjach bohaterów. Dobrze odnajdą się tutaj również osoby zainteresowane rodzinnymi sekretami oraz książkami, w których podróż staje się początkiem większej życiowej zmiany. No i oczywiście must have dla fanów Paige Toon!



Leave a comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *