Monika Raspen “Wiedźma z Sudetów” wyd. Replika

Tytuł: Wiedźma z Sudetów
Autorka: Monika Raspen
Wydawnictwo: Replika
Liczba stron: 415
Okładka: Miękka z zakładkami
Rok wydania: 2026
Wpis powstał w ramach współpracy z wydawnictwem Replika

Uwielbiam książki Moniki Raspen, ponieważ ma rzadki dar opowiadania o historii tak, że przestaje być ona czymś odległym, zamkniętym w datach, nazwiskach i starych kronikach. Kiedy sięgam po jej powieści, mam poczucie, że historia ponownie nabiera znaczenia.

Najbardziej porusza mnie w jej pisaniu to, że bierze w ręce historie osób i wydarzeń, o których dziś często mało kto pamięta, i przywraca im obecność. Robi to z ogromnym wyczuciem, uważnością i sercem. Dzięki temu czytelnik nie stoi obok tej opowieści jak widz, ale wchodzi w nią ze swoimi emocjami. A to dla mnie najważniejsze, bo dobra literatura historyczna nie polega wyłącznie na odtworzeniu dawnych realiów, lecz na tym, by sprawić, że człowiek sprzed setek lat znów staje się nam bliski. W książkach Moniki Raspen właśnie to się dzieje.

A moim zdaniem cechą prawdziwej kobiety jest siła. Bo tylko prawdziwie silna osoba może być prawdziwie dobra, może pomagać, kiedy chce, a nie dlatego, że musi.

Wiedźma z Sudetów
Wiedźma z Sudetów

“Wiedźma z Sudetów” to powieść historyczna osadzona na Morawach końca XVII wieku, w świecie, gdzie dominuje lęk, religijna surowość, nierówności społeczne i przemoc ukryta pod pozorami prawa. Punktem wyjścia jest drobny, rozpaczliwy czyn głodnej kobiety, który uruchamia lawinę oskarżeń i prowadzi do serii procesów o czary. Z tej iskry rodzi się opowieść o tym, jak łatwo społeczność może uwierzyć w plotkę, jak szybko podejrzenie staje się „dowodem”, a człowiek ofiarą cudzej zawiści. To historia o mechanizmie przemocy, jak niewinni ludzie zostają wciągnięci w tryby systemu, który jedynie czego szuka to winnych (bo na pewno nie prawdy).

Jestem bardzo poruszona tą historią, która w pierwszej kolejności jest o kobietach biednych, samotnych, mądrych, niewygodnych, zależnych od cudzej łaski. Z jednej strony mamy bogate tło historyczne, czytamy o Szumperku, Wielkich Łosinach, inkwizytorach, napięciach między religią, a polityką. Z drugiej strony w chodzimy w bardzo ludzie emocje związane z głodem, upokorzeniem, zazdrością, żalem czy pragnieniem godności.

To, co szczególnie mocno wybrzmiewa w tej książce, to pytanie, jak właściwie zaczyna się zło? Odpowiedź staje się szokująca, kiedy zdajemy sobie sprawę, że tak naprawdę nienawiść zaczyna się od małych rzeczy takich jak uprzedzenia, czyjejś urazy, plotek i wygodnego milczenia. Autorka pokazuje bardzo wyraźnie, że procesy o czary nie brały się z „tajemniczych sił”, tylko z chciwości, pychy, potrzeby kontroli, nienawiści, strachu przed innością.

Wiedźma z Sudetów

Ważna jest też warstwa związana z przywracaniem głosu tym, których historia prawie wymazała. Monika Raspen nie chciała tylko napisać fabuły osnutej wokół dawnych wydarzeń. Chciała przypomnieć ofiary z imienia i nazwiska, wydobyć je z ciszy, w jaką zostały zepchnięte. To nadaje tej powieści szczególny ciężar moralny. Mamy tutaj próbę oddania sprawiedliwości ludziom, których zabito, upokorzono i jeszcze kazano ich rodzinom płacić za własne cierpienie. To bardzo mocne i zostaje w głowie.

A co najważniejsze autorka wyraźnie pokazuje, że mechanizm „polowania na czarownice” nie zniknął, a jedynie zmieniły się narzędzia.



Leave a comment

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *