Tomasz Kieres, “Wybieram siebie, wybieram ciebie”

Tytuł: Tomasz Kieres
Autor: Wybieram siebie, wybieram ciebie
Wydawnictwo: Filia
Liczba stron: 377
Okładka: Miękka ze skrzydełkami
Rok wydania: 2021

Gdziekolwiek jedziemy, nasze piekło zabieramy ze sobą, jakiekolwiek by ono nie było.

Wybieram siebie, wybieram ciebie

Bardzo rzadko przy wyborze powieści kieruję się poleceniem znajdującym się na okładce. Nie mogę jednak przejść obojętnie wobec przyrównania historii do tych spod pióra Nicholasa Sparksa – tak! Mojego wielkiego guiltypleasure zaraz obok powieści Jojo Moyes.

Wybieram siebie wybieram ciebie

W najnowszej książce Tomasza Kieresa Wybieram siebie, wybieram ciebie poznajemy Maksa, zaszywającego się w odległym od społeczności domku na północy Norwegii. Mężczyzna spędza czas na pisaniu powieści, a więc ku wielkiej uciesze społeczności bookstagramowej 😄 (zgaduję!) Jego los skrzyżuje się najmniej oczekiwanym momencie z Sarą. Łączy ich miłość do książek, dzieli bagaż doświadczeń. Dla obu bohaterów Skandynawia stanowi ucieczkę, miejsce, w którym na nowo próbują odkryć siebie.

Bardzo łatwo polubić się z Maksem i Sarą, których historia prowadzona jest równo od początku do końca. Spodziewałam się powieści obyczajowej z romansem w tle, opartej na schemacie, w której życie bohaterki podążać będzie za wyidealizowaną wizją miłości i wszystko jej będzie podporządkowane. Tymczasem autor wykreował bohaterów świadomych swoich zalet i wad, autentycznych, nie mitologizuje ich życia i decyzji.

Wybieram siebie, wybieram ciebie to ciepła opowieść przede wszystkim o relacji opartej na przyjaźni – bliskiej i emocjonalnej. Tomasz Kieres w niezwykle przyjemny dla czytelnika sposób opowiada historię, w której bohaterowie i ich relacje ujmują prawdziwością i czułością. Polecam!

Wybieram siebie wybieram ciebie

Leave a comment

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.