“Dracul” wyd. Czarna Owca

Tytuł: Dracul
Autorzy: Dacre Stoker, J.D. Barker
Wydawnictwo: Czarna Owca
Liczba stron: 540
Okładka: Miękka
Rok wydania: 2020
Za egzemplarze dziękuję wydawnictwu Czarna Owca.

Dacre Stoker, prasiostrzeniec Brama Stokera, wraz J.D. Barkerem sięgają do notatek autora gotyckiego horroru “Drakula”, by stworzyć historię mogąca stanowić prequel znanego nam już klasyku o wampirzym hrabim.

Jestem jednym z tych czytelników, którzy uważają, że powieści stanowiących klasykę gatunku się nie uzupełnia. Taka historia, moim zdaniem z góry skazana jest na porażkę. Pisana już we współczesnych realiach nie jest w stanie w żaden sposób dopełnić klasyki, a nawet jeśli wnosi nowe elementy, brak jej będzie stylu czy okoliczności powstawania dzieła, które są nie do podrobienia względem oryginału.

Czytelnicy, którzy tak jak ja potraktują Dracula jako odrębną powieść rozrywkową, młodzieżową, która na kanwie opowieści o wampirach opowie o grupie młodych bohaterów walczących z nieśmiertelnym przeciwnikiem, będą się świetnie bawić!

Dracul

W miasteczku Clontarf w Irlandii mieszkają Bram, Matylda i Thomas. Ich rodzina nie różniłaby się od innych, gdyby nie towarzysząca im tajemnicza niania Ellen Crone. Pewnego dnia dzieciaki, zakradając się pod jej nieobecność do jej pokoju, odkrywają pod łóżkiem skrzynię wypełnionej ziemią…

W podzielonej na trzy części historii poznajemy dzieciństwo zaradnej trójki, dokonujemy z nimi makabrycznego odkrycia o istnieniu nieżyjących, krwiopijnych bestiach. Czytamy wspomnienia Brama i stawiamy czoła złu we własnej osobie.

Dracul, powieść młodzieżowa w wiktoriańskim stylu.

Spodobała mi się ta ekstrawagancka, gotycka powieść, w której trójka młodych bohaterów wciela się w rolę Sherlocka Holmesa, Nancy Drew i Van Helsinga w jednym. Na plus zasługuje stworzenie przez autorów niezwykle klimatycznej, wiktoriańskiej atmosfery.

Podczas lektury wielokrotnie miałam poczucie powrotu do filmów i gier z lat 90., gdzie skuteczną ochroną przed wampirami był czosnek, a klasyczny drewniany kołek zadziała lepiej niż niejedna broń. Autorzy nie silą się na oryginalne rozwiązania i bardzo dobrze, bo Dracul stanowi bardzo dobrą alternatywę dla młodzieżówek z mrożącą krew w żyłach fabułą w tle.

Dracul

Dracul jest historią tajemniczą, miejscami mocno przygodową, a miejscami dosyć ponurą. Bywały momenty, które mnie bawiły, ale również takie, które wywoływały ciarki na skórze. Bawiłam się dobrze, nie oczekiwałam powrotu do klasyki, a więc powieść spełniła swój rozrywkowy cel.

Udostępnij ten wpis:Share on Facebook
Facebook
Tweet about this on Twitter
Twitter
Email this to someone
email
Print this page
Print

1 Comment

  1. Głodna Wyobraźnia 5 września 2020 o 11:51

    Po opisie wydawcy nie spodziewałam się, że to powieść młodzieżowa, ale i tak mam na nią ogromną chrapkę!

Leave a comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany.